O autorze
Lata naste dawno zostawiłem z tyłu, więc już wiem, czego w życiu się wystrzegać. Ale ono sprawia niespodzianki.

Jak ćwierkać z powiatu

Dwa miesiące temu na konkretnym przykładzie skrytykowałem źle prowadzone miejskie konto na Twitterze. Tym razem zebrało mi się na pochwałę konta powiatowego.

Nie wdając się w szczegóły techniczne, czyli nie objaśniając „jak” (tu wykażę się w praktyce, zapraszam do współpracy), przechodzę do „po co”, skąd od razu skok do laurki. :)



Sprawnie działający samorządowy profil na Twitterze, by jego wiarygodność i popularność rosła, powinien zgrabnie równoważyć 4 funkcje:

[informacja] o wszelkich wartych uwagi aktualnych sprawach dotyczących danego terenu
[integracja] mieszkańców miasta, gminy, powiatu, województwa wokół miejscowych inicjatyw, wydarzeń, wybitnych postaci, symboli
[edukacja] oparta na lokalnych zasobach, np. historyczna, kulturalna, przyrodnicza – skierowana, z geograficznego punktu widzenia, do „swoich” jak i „obcych”
[promocja] „na zewnątrz”, tzn. przynajmniej na cały kraj

Na południowo-zachodniej flance województwa mazowieckiego, przy samej granicy ze świętokrzyskim, znajdziecie powiat szydłowiecki (ze stolicą w Szydłowcu). Jak do wielu ciekawych miejsc, faktów albo zjawisk dotarłem tam po twitterowej nitce. Dotarłem w taki sposób, bo ten powiat jest jednym z zaledwie kilku w Polsce, które odpowiednio wcześnie doceniły możliwości i elegancję tego kanału komunikacji.

Graficznych ozdobników tu w sam raz. Miks różności z powiatowego mikroświata. Garść nagrań na YT, garść zdjęć, garść linków tu i ówdzie. Ani się ludziska obejrzą, a będzie po urlopach, z nowymi siłami przystąpi się do pracy i ekranów, tym bardziej aż się prosi o częstsze tweety – wystarczyłoby po kilka na tydzień zamiast tyle miesięcznie – i połączenie potencjałów, bo są możliwości: starosta aktywny na Twitterze, a do dyspozycji jeszcze ładna, przyjazna strona powiatu.

Nieistotna jest dla mnie polityczna opcja reprezentowana przez zarządców powiatu szydłowieckiego – popularny disclaimer głosi: „retweet nie oznacza poparcia”. :) Bardziej od władzy liczy się wiedza. Twitter pozwala poznawać i dawać się poznać. I rośnie w siłę.
Trwa ładowanie komentarzy...